Giordano mieszka w Krakowie, opiekuje się Karolem, synem zmarłej przyjaciółki Hanki, i bez nadmiernego wysiłku spełnia przynajmniej jeden dobry uczynek dziennie. Choć jest na zesłaniu, nadal może liczyć na opiekę i pomoc niebiańskich zwierzchników. Co miesiąc spada mu z nieba portfel z wypłatą, wciąż potrafi chodzić po wodzie, a magiczny płyn w aerozolu zastępuje mu wszelkie narzędzia. Niestety, cięcia budżetowe dotykają także najwyższe kręgi. W ramach ograniczania wydatków archanioł postanawia uczłowieczyć Giordana i zakończyć sponsorowanie.